Header Ad

Nasze tematy

Najczęściej oglądane

Andrzejki

Zawsze myślałem, że Andrzejki to jest bardzo nudne, ale po lekcji andrzejkowej  zrozumiałem, że to jest bardzo zabawne i wesołe.

Pani powiedziała, że lekcja stanie się próbą generalną prawdziwych wróżb w noc z 29 na 30 listopada. Najpierw rozmawialiśmy o tym święcie, i nauczyliśmy się wielu interesujących rzeczy. Ja osobiście dowiedziałem się, że Andrzejki przypadają na przełom jesieni i zimy, że św. Andrzej jest między innymi patronem zakochanych.

Dziewczyny przygotowały wróżby. Wszyscy aktywnie brali w nich udział. Najpierw wróżyliśmy na obierkach od jabłek: najdłuższa łupinka zapowiadała długie życie. Chłopcy bardzo się starali, a wszyscy dobrze bawili się. Mogę się pochwalić: udało mi się obrać najdłuższą łupinkę.

Kolorowe karteczki, wyciągane po kolei przez wszystkich, wróżyły i szczęście, i bogactwo, i przejściowe trudności. Ta ostatnia kartka, żółta, trafiła się  naszej pani Danucie. Ale z tego powodu pani nie była zbyt zmartwiona. Czasami sprawiamy jej trudności, czyli te trudności nie są aż tak przejściowe.

Wróżyliśmy na butach z lewej nogi. Czyj but, rzucony za siebie, stanie czubkiem do drzwi, ten zmieni swój stan cywilny. „Szczęściarzem” okazał się Władysław Aleszczyk. Ania Myszko przygotowała filiżanki i spodeczki. Pod filiżankami znajdowały się rozmaite rzeczy: monety, różaniec, pierścionek. Symbolika tych rzeczy nie jest dla nikogo tajemnicą. Ktoś wyglądał na szczęśliwego, gdy ujrzał, co było ukryte pod filiżanką, no a ktoś inny zmartwił się. Ale to przecież tylko zabawa.

Zabawa odbywała się przy świecach, było dość romantycznie.

Urządziliśmy sobie przyjęcie z ciasteczkami i sokiem. Nasze mamy upiekły pyszne keksy i chrupiące chrusty. Próbowaliśmy po polsku zapraszać kolegów i koleżanek, jak również panią do częstowania się słodyczami.

Uważam, że do nocy andrzejkowej jesteśmy przygotowani.

Jerzy Drambowicz
9 c klasa

 

 

 
FNRPDZG
ORPEG
Wspólnota Polska
ODNSWP
Pomoc Polakom na Wschodzie
Senat RP